Disco polo – młodość, uroda i zabawa

Muzyka disco polo jest wyrazem kultu urody życia, zwłaszcza zabawy i erotyki. Jej korzenie sięgają więc czasów antycznych, np. obrzędów na cześć Dionizosa.

Disco polo - zespół Boys
Zespół Boys podczas koncertu

 

Disco polo to muzyka, która nieświadomie odwołuje się do wzorców antycznych, zwłaszcza do biesiadnych motywów poezji Anakreonta. Wino, kobiety i śpiew to ideały przyświecające twórcom popularnych hitów.

 

Disco polo wywodzi się z muzyki chodnikowej i pierwotnie właśnie tak nazywano utwory, które dzisiaj zaliczamy do tego gatunku. Ten typ muzyki zrodził się w Polsce na początku lat 90. XX wieku. Jego pierwotna nazwa wskazywała na miejsce, gdzie można było nabyć kasety magnetofonowe z popularnymi przebojami, czyli chodniki. W końcu Sławomir Skręta ochrzcił nowy gatunek mianem disco polo w nawiązaniu do popularnego nurtu Italo Disco.

Szczyt popularności muzyki disco polo przypadł na połowę lat 90., kiedy na antenie Polsatu zagościł niedzielny program Disco Relax, prowadzony przez Tomasza Samborskiego. W tym okresie liczba fanów tej muzyki sięgała 8 milionów. Płyty Shazzy, zespołów Milano, Boys, Akcent czy Bayer Full sprzedawały się w ogromnych nakładach.

Piosenki disco polo i tradycja antyczna

Muzyka disco polo nie powstała jednak w kulturowej próżni. Leżąca u podstaw tego stylu filozofia witalistyczna, polegająca na cieszeniu się życiem i młodością, sięga swoimi korzeniami czasów antycznych. Chodzi np. o obrzędy towarzyszące kultowi Dionizosa, greckiego boga wina. Polegały one na oddawaniu się radosnej zabawie, erotycznym przyjemnościom i alkoholowym libacjom.

Przeboje disco polo wyraźnie wykorzystują również starożytne toposy, jak np. Arkadia – kraina wiecznej szczęśliwości. Powrót do natury i jej idealnego ładu wywodzi się zaś z Platona i jego historii o Atlantydzie. Jedna z piosenek Jauntixu to nie przypadkiem utwór Zabiorę cię na Atlantydę.

Zespoły disco polo nieświadomie nawiązują również do poezji Anakreonta, oczywiście upraszczając jej motywy. Są to elementy sielankowe – poszukiwanie harmonii w kontakcie z naturą widoczne w wielu teledyskach, których sceneria to las, łąka czy jezioro. Jednym z ważniejszych instrumentów muzycznych w disco polo jest zaś akordeon.

Erotyka w muzyce disco polo

Muzyka diso polo - Cztery osiemnastki
Kadr z teledysku Cztery osiemnastki Tomasza Niecika



Piosenki disco polo podkreślają uroki życia, zwłaszcza zaś zabawę i przyjemności erotyczne. Seksualność obecna jest nie tylko w tekstach piosenek, ale także w wizualnej warstwie teledysków. Nieodłącznym elementem tych wideoklipów są oczywiście młode, piękne dziewczęta w obcisłych i krótkich strojach odsłaniających ciało. Obowiązkowym składnikiem niemal każdego wideoklipu jest również zmysłowy taniec kobiet z rozwianymi włosami. Wstawki z ponętnymi kobietami czerpią zatem wiele z estetyki filmów erotycznych, w których pojawiają się motywy striptizu.

Mężczyźni w teledyskach disco polo mają z kolei reprezentować swojską męskość. Ich strój stanowią adidasy, dżinsowe koszule, koszule w kwiaty, często firmowe dresy. Taki strój sugeruje, że bohaterami tej muzyki są mężczyźni zwyczajni, z których każdy może cieszyć się miłością z piękną i zmysłową partnerką.

Disco polo – znaczenie społeczne

Muzyka disco polo posiada dość ambiwalentny wpływ na kulturę. Można wskazać wiele jej negatywnych cech, jak np. upowszechnianie złego gustu i kiczu. Ponadto disco polo wspiera zdecydowanie zgubne nawyki, jak picie alkoholu, co jak wiadomo, jest plagą polskiego społeczeństwa. Kobiecość zostaje tu sprowadzona do cielesności i urody. Z drugiej strony jednak disco polo posiada również cechy pozytywne.

Jest to bowiem muzyka prostoty, która może podobać się niewyrafinowanemu odbiorcy nie znajdującemu upodobania w innych formach muzycznych. Ponadto disco polo spełnia funkcje dydaktyczne, wspiera istotne zasady moralne, jak np. wierność, wartości rodzinne czy patriotyzm. Przykładem tej ostatniej tendencji może być piosenka zespołu Bayerful – Bo wszyscy Polacy. Wzmacnia ona przekonanie o wspaniałości Polski, wykorzystując odwołanie do tradycyjnego toposu ojczyzny-matki oraz alegorycznych obrazów miejsc takich, jak np. Stocznia.

Teledysk – ewolucja i rewolucja wideoklipu

Teledyski początkowo promowały utwory muzyczne i filmy, z czasem stały się formą autonomiczną. Internet całkowicie zrewolucjonizował rolę wideoklipu.

Teledysk - historia - Queen
Freddie Mercury, fot. Debarshi Ray

 

Teledyski na przestrzeni kilkudziesięciu lat ulegały metamorfozom, które odzwierciedlały zmiany dokonujące się we współczesnej kulturze. Przejście od fabularności do oderwanego fragmentu, zmiana podejścia do erotyki czy ewolucja obrazu kobiety i mężczyzny to najważniejsze tendencje widoczne w tej dziedzinie.

 

Teledysk – od fabuły do fragmentu

Wideoklipy właściwie od momentu powstania przez lata 80. i 90. charakteryzowały się dużym nasyceniem fabułą. Kultowy Thriller Michaela Jacksona opowiadał historię z dreszczykiem, kiedy to chłopak zapraszający dziewczynę do kina na horror, nieoczekiwania sam zmienia się w groźnego upiora. W słynnym Last Christmas zespołu Wham! jesteśmy z kolei świadkami romansu rozgrywającego się w romantycznej scenerii. Do perfekcji swoje teledyskowe historie doprowadzała Madonna – np. w Papa don’t preach.

Kwintesencją teledyskowych historii były natomiast te promujące słynne filmy, jak np. Danger Zone Kennetha Logginsa (Top Gun), Phila Collinsa Take a look at me now (Przeciw wszystkim), Hue Lewis and The News The Power of Love (Powrót do przyszłości) czy Bryana Adamsa Do it for You (Robin Hood: Książę złodziei).

Współczesne wideoklipy prawie zupełnie rezygnują natomiast z opowiadania historii. Mamy raczej do czynienia z poetyką fragmentu, zarówno ludzkiego ciała, jak i fabuły. Przed oczami widza rozpościera się seria oderwanych, pokawałkowanych obrazów, jak np. w wideoklipach Lady Gagi. Można więc powiedzieć, że teledyski wpisują się w postmodernistyczny koniec wielkich opowieści wyjaśniających świat. Znajduje w nich odzwierciedlenie kres narracji jako sposobu rozumienia i opisywania rzeczywistości.




Wideoklip – od człowieka do robota

Inną charakterystyczną zmianą, którą można dostrzec we współczesnych wideoklipach, jest swoista erupcja mechaniki. Ludzie i wszelkie formy żywe zdają się przekształcać w dziwaczne twory przypominające roboty, choć zmiana ta nie nastąpiła natychmiast. Etapem przejściowym pomiędzy ciałem naturalnym i niejako zaprogramowanym jest ciało poddawane rygorowi systematycznego treningu. Urszula Jarecka, autorka interesujących analiz pop kultury, zauważa na przykład, że o ile w latach 80. nagość nie podlegała zbytniemu upiększaniu i pokazywano ją np. na plaży, o tyle już w latach 90. wideoklipy wprowadziły ciało w kontekście siłowni, sal treningowych czy dyskotek.

Było to zatem ciało w ruchu, gibkie, elastyczne i umięśnione, chociaż taką tendencję można dostrzec już w Physical Olivii Newton-John. W takiej odsłonie ciało często pojawia się w wideoklipach Beyonce czy Rihanny. Elementy robotyki występują natomiast w wideoklipach Lady Gagi czy Dawida Bowiego. Dziwaczność odwołuje się niejednokrotnie do form życia pozaziemskiego, jak np. w Stole The Show Kygo.

Teledysk – od erotyki do pornografii

Znamienną ewolucją, jaka zaszła w obrębie teledyskowych obrazów świata, jest oczywiście zmiana stosunku do seksualności. Od początku istnienia wideoklipów młode i piękne ciało, zwłaszcza kobiece, było stałym elementem scenerii, jednakże można tu zauważyć pewne interesujące przesunięcia. O ile bowiem w latach 80. wizualną atrakcją były dziewczęta w kostiumach kąpielowych, o tyle obecnie wykorzystuje się zupełnie inną ikonografię wskazującą na rozluźnienie obyczajów.

historia teledysku

Jeśli weźmiemy pod uwagę wideoklipy takich kobiecych zespołów, jak The Pussycat Dolls czy Monroes (zwłaszcza Strictly physical) lub gwiazd, jak Rihanna (Umbrella), widzimy, że kobiety występują tu otwarcie w roli tancerek erotycznych. Wskazuje na to ich strój, zmysłowe ruchy i rozmaite akcesoria od pończoch, skórzanych i lateksowych wdzianek po kajdanki. Teledyski trafnie oddają w tym zakresie zmianę stosunku do seksu w kierunku coraz śmielej manifestowanej otwartości. Jednocześnie trzeba jednak zaznaczyć, że wideoklipy nigdy nie naruszają w tej mierze kulturowego tabu – nie pokazują całkowitej nagości.

Sentymentalna tęsknota za przeszłością

Z drugiej strony w najnowszych wideoklipach mamy do czynienia z nurtem powrotu do przeszłości, który można by nazwać stylistyką retro. Chodzi zwłaszcza o teledyski Adele i Lany Del Rey, niejednokrotnie kręconych w kolorystyce czarno-białej. U Adele dominuje wręcz prostota, minimalizm i nagromadzenie rekwizytów odsyłających do utraconej przeszłości, jak np. porcelanowa filiżanka z herbatą w Hello. Lana Del Rey korzysta z kolei z quasi-amatorskich technik filmików wrzucanych na YouTube’a. Jej teledyski celowo robią wrażenie nakręconych niskim budżetem zbiorów chaotycznych obrazów silnie odwołujących się jednocześnie do psychoanalizy i surrealizmu.

Teledysk – krótka historia

Teledyski zapoczątkowały zespoły The Beatles i grupa Queen. Niekwestionowanym arcydziełem gatunku stał się zaś „Thriller” Michaela Jacksona.

Teledysk historia The Beatles
The Beatles na Lotnisku Wellington, fot. Archiwum Nowej Zelandii

Teledysk od momentu swojego powstania do dnia dzisiejszego jest istotnym elementem pop kultury. Przez kilkadziesiąt lat w związku ze zmianami technologicznymi współczesnego świata funkcja wideoklipu wyraźnie ewoluowała. Z filmiku promującego określony album muzyczny wideoklip stał się bowiem samodzielną formą sztuki zarabiającą pokaźne sumy pieniędzy.

Początki teledysku

Dzieje teledysku w pewnym sensie wiążą się z historią kina, a właściwie krótkich filmów i filmów muzycznych. Początki wideoklipów sięgają mianowicie przełomu lat 60. i 70. XX wieku, to wówczas muzycy zaczęli bowiem eksperymentować z wykorzystaniem filmu do promowania swojego dorobku muzycznego. Pierwszy był zespół The Beatles z nagraniem piosenek, np. Help czy All You Need is love , potem zaś wyszedł film o trasie koncertowej Boba Dylana Don’t look back (1965). Za pierwszy wideoklip we współczesnym znaczeniu uznaje się zaś filmik zespołu Queen  promujący piosenkę Bohemian Rhapsody.

Za początek ery teledysków jako dziedziny sztuki uważa się zaś wyprodukowanie wideoklipu do piosenki Thriller Michaela Jacksona w 1983 roku. Jego reżyserem był John Landis, amerykański reżyser i scenarzysta filmowy. Do tej pory Thriller uchodzi za arcydzieło tego gatunku.




Wideoklip i era MTV

Erupcja wideoklipów była bardziej związana z telewizją niż z kinem. Szczególne znaczenie dla upowszechnienia tego zjawiska miało powstanie w USA muzycznej stacji MTV w 1981 roku. Pierwszym wyemitowanym przez program teledyskiem był Video Killed The Radio Star grupy The Buggles. Lata 80. i 90. stanowiły złotą erę teledysków, ponadto prestiż tego zjawiska podnosiły nagrody MTV Music Awards i Nagroda Grammy w kategorii Best Short Film Music Video przyznawane od 1984 roku. W Polsce funkcjonuje Festiwal Polskich Wideoklipów Yach Film (od 1991 roku w Gdańsku).

Era Internetu a rozwój teledysku

XXI wiek przyniósł zmianę na rynku teledysków, ponieważ stacja MTV znacznie ograniczyła emisję wideoklipów na rzecz reality show i innych programów. Nie był to jednak koniec tej formy, wręcz przeciwnie, teledyski przeniosły się do Internetu, a co więcej, nastąpiła zmiana ich funkcji. Przestały mianowicie ograniczać się jedynie do promocji danej piosenki, a stały się twórczością bardziej niezależną. Wideoklipy dzięki serwisowi You Tube zaczęły generować oddzielne i całkiem pokaźne zyski. Ponadto nowe medium otworzyło drogę wykonawcom, którzy z powodu ograniczonego budżetu nie mogli sobie pozwolić na dotarcie z wideoklipem do szerszej publiczności